Stała pora wstawania
Ciało uczy się, kiedy zaczyna się dzień.
Zrób to
Wstań o tej samej godzinie, o której wstawałeś w pierwszym tygodniu, i trzymaj ją przez cały tydzień, także w weekend (dopuszczalna różnica do 30 minut). Po wstaniu szklanka wody, 5–10 minut na świetle dziennym. Ważne jest to dlatego, że nasz mózg w zetknięciu ze światłem otrzymuje wyraźny komunikat, że zaczyna się teraz faza aktywności. Ja zwykle wychodzę na balkon. Aby wykorzystać ten czas wykonuję poranny rozruch. Jednak jeśli masz możliwość, wykorzystaj tę chwilę na patrzenie w krajobraz. Dopiero potem kawa.
Dlaczego to działa
Organizm działa według wewnętrznego zegara, który synchronizuje sen i czuwanie z cyklem dnia i nocy. Stała pora pobudki pomaga mu utrzymać ten rytm, ponieważ każdego dnia wyznacza podobny moment rozpoczęcia aktywności. Poranne światło dodatkowo wzmacnia ten sygnał, wpływając na synchronizację zegara biologicznego. Dzięki temu organizm może łatwiej przygotowywać się do snu i pobudki o zbliżonych porach.
Jeśli idzie opornie
Pierwsze poranki o stałej porze wyglądają gorzej, niż są, bo ciało jeszcze nie ufa nowemu rytmowi. To normalne i zwykle po kilku dniach robi się łatwiej. Jeszcze chwilę i przestaniesz włączać ten pieprzony budzik, który codziennie rano świdruje mózg. Jak kapral w wojsku na pobudce. Pamiętasz?
Wersja minimum na gorszy dzień
Wstań o stałej porze i wypij wodę.